Niedziela palmowa bez palmy. Znaczy właściwie palmę mamy z zeszłego roku, ale to nie to samo. Skoro #zostajemy w domu to nie poszliśmy na Wolumen, nie mieliśmy też z czego sami jej zrobić. Trudno. Nadrobimy jak tylko będzie do tego okazja. Książki które mam są z nami już od tamtego roku, ale wtedy były jeszcze dla Heli za trudne. Obecnie z przyjemnością po nie sięga.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tytuł: Wielkanoc
Autor:Bogusław Nosek
Ilustracje: Ola Makowska
Wydawnictwo: Jedność
Ta mała, kartonowa książeczka to obrazkowa i wierszowana historia ukrzyżowania i wniebowstąpienia Jezusa. Rymy nadają opisom lekkości ale z pewnością treść i obrazki wymagają wyjaśnień. Dzięki ilustracjom, które zajmują całe strony spokojnie możemy dzieciom opowiadać historię, pomijając tekst jeśli jest jeszcze za długi bądź za trudny. Obrazki są spokojne i nadają się również dla najmłodszych czytelników.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tytuł: Zajączek wielkanocny
Autor: Anna Matusiak
Wydawnictwo: eSPe
Wiem, że tradycja prezentów od zajączka nie jest obecna w każdym domu. Ponieważ zwykle święta spędzaliśmy poza domem, gdzieś blisko lasu to właśnie tam jako dzieci szukałyśmy prezentów. Zapewne ten zwyczaj będziemy kontynuować, chociaż zapewne zamiast lasu wybierzemy własną działkę.
Zajączek budzi się nagle i przypomina sobie, że przecież przed nim ciężka praca. Musi poroznosić słodycze i książeczki do wszystkich dzieci.
W tej książce sprytnie połączona jest świecka tradycja z tą religijną. "Zajączek" nie przesłania tego co w tych dniach najważniejsze . "Bo on co roku im przypomina to, o czym mówi Dobra Nowina: Jezus zmartwychwstał i miejsce w niebie ma dla każdego: dla mnie, dla ciebie, dla naszych bliskich, znajomych, innych dla wszystkich ludzi. Bóg jest gościnny:
Tytuł: Świętujemy Wielkanoc
Autor:Karine -Marie Amiot
Ilustracje: Florian Ihouret
Wydawnictwo: Jedność
W książce poznajemy rodzinę z dwójką dzieci i towarzyszymy im od Wielkiego Piątku aż do Poniedziałku Wielkanocnego. Tym razem rozmowy są dosyć poważne, raczej skierowane do starszych dzieci. Adaś skarży się, że nie lubi patrzeć na ukrzyżowanego Jezusa, pojawia się również temat śmierci.
Dzieci przygotowują ciasto i niecierpliwie czekają jak będą mogli je zjeść. W końcu przez cały post nie jedli nic słodkiego.
Książka przybliża nam religijne tradycje jak chociażby palenie ogniska w Wielką Sobotę - "Panie Boże, dziękujemy, że dałeś nam swojego Syna, Jezusa - modli się ksiądz - On jest Światłem Świata. Błogosław ten płomień."
Jest tu też miejsce na szukanie "zajączka" - czekoladowych jaj.
------------------------------------------------------------------------------------
Tytuł: Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie
Autor: Anna Matusiak
Ilustracje: Maria Wróbel
Wydawnctwo: eSPe
"W Pięknej Dolinie wydawało się że już jest lato. Słońce świeciło na bezchmurnym niebie i bardzo mocno grzało, drzewa w sadach okryły się piękną szatą z białoróżowych kwiatków, a ptaki leśne wyczekiwały w gniazdach na swe pisklęta. Mieszkańcy Naszego Miasteczka porządkowali swoje podwórka i ogródki znajdujące się przy ich domach. Zbliżał się święta Wielkanocne."
Zbliża się Wielkanoc, ale póki co mieszkańców zajmuje nowe potomstwo z ich gospodarstwa. Pojawiają się młode kurczątka, kaczuszki, kociątka, a u Kingi i Rafała pojawił się mały baranek - Buszmen.
Towarzyszymy dzieciom w ich przygotowaniach do świąt. Byli na uroczystej Mszy świętej w czwartek. W tym też dniu, zgodnie z rodzinną tradycją przychodził "zajączek" który zostawiał w gniazdkach pisanki ( zna ktoś taką tradycję ? ). Razem z innymi dziećmi szykują się do kościoła w Wielki Piątek. Zanim jednak tam dotrą dostali polecenie od rodziców aby wyprowadzić i zająć się zwierzętami. Pech chciał, że mały baranek - Buszmen wpadł w cierniste krzewy z których nie potrafił się wydostać. Wraz z rodzicami, wspólnymi siłami udaje się wyciągnąć zwierzaka z tarapatów.
Po piątku następuje Wielka Sobota, w którą to wszystkie dzieci przygotowują koszyczki z pokarmami do poświęcenia. Oprócz tego dzieci pełniły też dyżury przy grobie Pana Jezusa. Pełnili tam funkcje strażników. W końcu przyszła tak długo wyczekiwana przez dzieci Niedziela. " Rano było trochę chłodno i mglisto, ale na Mszy świętej rezurekcyjnej stawili się wszyscy mieszkańcy Naszego Miasteczka."























